• Wpisów:5
  • Średnio co: 219 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:22
  • Licznik odwiedzin:987 / 1315 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nigdy nie oglądałam tego serialu, ale chyba zacznę. Ten gość jest przecież wspaniały!








 

 

O tym tytule właśnie dziś oglądałam film i prawdę mówiąc był dosyć przyjemny. Główną bohaterkę bardzo polubiłam, była cudowna i miała śliczne włoski Żadnych jakichś ważnych treści to on nie przekazuje, ale miło się ogląda. Drugi film jaki obejrzałam to "Tak to się teraz robi" i ten rzeczywiście mogłabym polecić. Film był bardzo ładny, uroczy i trochę romantyczny. A miłość głównego bohatera do syna po prostu mnie urzekła ♥

A u mnie w domu zaczęło się sprzątanie, z czego ogromnie się nie cieszę. Właśnie jestem po 4 godzinach prasowania firanek, które i tak wyglądają jak przed tym zabiegiem. Nie lubię pracy, po której skończeniu nie widzę efektów, no ale trzeba to trzeba. Grunt to to, że jest już wolne i będzie trwało ponad dwa tygodnie
 

 

Dziś nie poszłam do szkoły, złożyło mnie chróbsko, yay tak akurat przed świętami, ale mam nadzieję, że wydobrzeje na przyszły tydzień zapowiada się również wyjście do kina, na kolejną część Hobbita. Znajoma już rezerwuje nam bilety i sumie cieszę się, że spędzę z nią trochę czasu.
Podsumowując, przyszły tydzień zapowiada się bardzo.. bardzo z ludźmi. Mój introwertyzm ucierpi

Co więcej..
Marzy mi się mała biblioteczka z książkami. W moim wymarzonym domu będzie gdzieś na poddaszu. Jak ja bym już chciała mieszkać w moim domu, gotować tam, chciałabym już pracować, mieć męża dzieci. Takie moje małe marzenia
W świecie tyle teraz feministek, które chcą równe prawa, chcą pracować, nie chcą siedzieć w domu z dziećmi, nie są od tego by gotować i sprzątać. A ja mogłabym żyć w dawniejszych czasach. Wyjść za szlachcica, mieć kilkoro cudownych dzieci, duży dom, móc gotować, sprzątać, wychodzić razem w gości, czy na bale, achh ale praca nie przeszkadza mi aż tak bardzo. Ja mogę pracować i wiem, że będę.
Sądzę, że kobieta powinna być dobrą żoną i matką, a dopiero później pracownikiem.

Pisałam, niedawno iże czytam "Pana Tadeusza". Otóż skończyłam na Księdze siódmej i co mogę powiedzieć: bardzo podoba mi się forma, a mianowicie książka jest bardzo ładnie pisana wierszem, podoba mi się ładne słownictwo i dobieranie słów, przypadły mi do gustu szczególnie romantyczne fragmenty, związane z miłością. Poza tym książka jest okropnie nudna ze względu na to, że ja nie lubię książek związanych z historią, a ta ewidentnie się tu przeplata.

Obiecałam zagadkę Gollum'a. Oto ona:
"Nie można tego zobaczyć ani dotknąć palcami
Nie można wyczuć węchem ani usłyszeć uszami
Jest pod górami, jest nad gwiazdami
Pustej jaskini nie omija
Po nas zostanie, było przed nami
Życie gasi, a śmiech zabija."
 

 

Dzisiejszy dzień minął dość spokojnie i całkiem przyjemnie, nie licząc znienawidzonej przeze mnie lekcji niemieckiego. Ale pomijając to było ok i bardzo cieszę się, że jestem już w doomu ^^

Wiem, że marudzę i jestem negatywnie nastawiona do świata, ale okkropnie nie lubię ludzi, którzy za wszelką cenę muszą być w centrum uwagi, tak głośno się śmieją, do wszystkich są mili i niesłychanie potulni, a jest w tym tyle sztuczności, że ta ich sztuczność nie mieści się na tym świecie.. ohh ale jest też dużo cudownych ludzi, których wprost uwielbiam, choć czasem nawet ich nie znam Są cudowni ludzie na tym świecie.

Dziś ni stąd ni zowąd przypomniała mi się pierwsza oglądana przeze mnie część "Hobbit'a", a właściwie to przypomniał mi się Gollum i jego cudowne rozdwojenie jaźni. W ogóle to uważam, że był taki słoodki i miał takie cudowne wielkie oczka ♥
Już idąc za ciosem przytoczę (o ile dobrze pamiętam) moją ulubioną zagadkę, którą Gollum zadawał Bilbo. Oczywiście nie podam odpowiedzi
"Coś, przed czym w świecie nic nie uciecze,
co gnie żelazo, przegryza miecze,
pożera ptaki, zwierzęta, ziele,
najtwardszy kamień na mąkę zmiele,
królów nie szczędzi, rozwala mury,
poniża nawet najwyższe góry."
Ta zagadka jest absolutnie cudowna ♥
W kolejnych wpisach może jeszcze jakąś dodam, tylko muszę przekartkować zeszyt i je znaleźć
 

 



Ten dziwny dzień wydawałby się nie mieć końca, jednak na szczęście już popołudnie i nawet to mnie nie cieszy, bo przecież jutro znowu powtórka z rozrywki..


Ostatnio zaniedbałam mą największą przyjemność jaką jest czytanie książek, teraz to nadrabiam. Zaczęłam od "Pana Tadeusza" i "Wielkiego Gatsby'ego",a niebawem dołączy do nich "Portret Doryana Grey'a". Z powodu natłoku obowiązków, postanowiłam, że będę czytać choć godzinkę dziennie i mam taką cichą nadzieję, że to nie będzie trwało jedynie tydzień.


Z moich ocen na pierwszy semestr jestem zadowolona, ale muszę popracować nad moją matematyką, w końcu za rok matura, a poziom rozszerzony do czegoś zobowiązuje. Mimo, że dla mnie wystawiane oceny były czymś przyjemnym, to nie mogę tego powiedzieć o wszystkich moich rówieśnikach. Otóż dzisiejszy to były dzień płaczu, smutku, kajania, żalu, rozgoryczenia i tak wielkiej ilości próśb płynących z wystraszonych serc, że nie wiem czy kiedykolwiek widziałam coś podobnego. Oczywiście w opozycji prawie zawsze stawała stanowcza decyzja nauczyciela: jednak postawię wam jedynki, postarajcie się na drugi semestr. Później działy się rzeczy jeszcze dziwniejsze, ludzie płakali, prawie mdleli, a ja nie wiedziałam, czy śmieć się, czy płakać razem z nimi. Jednak moja tymczasowa sąsiadka z ławki skomentowała to krótko: no i co, było się uczyć. Cudowne


Świąteczny nastrój zawitał na dobre, w przyszłym tygodniu planuję kupić prezenty i niedługo zacznie się sprzątanie (jak ja to kocham..) oraz robienie ciast i innych pyszności ♥
  • awatar #myinspirations#: powodzenia w prowadzeniu bloga. ja przygotowania do świąt zaczęłam w tamtym tygodniu , aczkolwiek niekoniecznie przepadam właśnie za świętami , ale przynajmniej sobie odpocznę :) zapraszam do mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›